Ludzkość znajduje się w krytycznym momencie swoich dziejów. Jesteśmy świadkami utrwalania się dysproporcji między narodami oraz wewnątrz narodów, pogłębiającej się biedy, głodu, chorób i analfabetyzmu oraz stale pogarszającego się stanu ekosystemów, od których zależy nasz byt. Jednak integracja środowiska i rozwoju, a także większe skupienie uwagi na obu tych zagadnieniach mogą doprowadzić do zaspokojenia podstawowych potrzeb wszystkich ludzi, do zapewnienia im lepszego poziomu życia, lepszej ochrony i zagospodarowania ekosystemów i wreszcie do zapewnienia bezpieczniejszej i bardziej pomyślnej przyszłości. Żaden naród nie może tego osiągnąć sam, jednak wszystkim narodom razem może się to udać – przy powszechnej współpracy w dziedzinie trwałego i zrównoważonego rozwoju. AGENDA 21
Publikacja: Uwarunkowania

Za paradoks można uznać fakt, że kraje, które mają za sobą okres gospodarki planowej, charakteryzują, się bardziej zdewastowanym środowiskiem. Planiści w gospodarce centralnie sterowanej mieli możliwość - przynajmniej teoretycznie - brania pod uwagę kosztów ochrony środowiska, które w warunkach gospodarki rynkowej były kompletnie ignorowane. W gospodarce socjalistycznej wyraźnie preferowano olbrzymie inwestycje wybierano nie zawsze najkorzystniejsze dla środowiska technologie, doprowadzono do wyraźnej dominacji przemysłu ciężkiego. Wszystkie te czynniki zdeterminowały aktualny stan środowiska na tych obszarach.
Przyjęcie założenia, że relatywnie lepszy stan środowiska w krajach zachodnich jest rezultatem działania wolnych, nieskrępowanych sił rynkowych byłoby jednak wielkim uproszczeniem. Należy tu koniecznie uwzględnić aktywną postawę społeczeństw w warunkach ustroju demokratycznego. Wyższe wymagania co do jakości środowiska są często wynikiem oddziaływania prężnej opinii publicznej. Można sobie oczywiście wyobrazić społeczeństwo rządzone niedemokratycznie autorytarnie, poczuwające się do odpowiedzialności za stan
swojego środowiska, lecz dotychczasowe doświadczenia ludzkości dowodzą, że żaden ustrój totalitarny nie jest w stanie respektować wielu innych wartości humanistycznych. Ta uwaga szczególnie dotyczy krajów rozwijających się
i krajów Europy Środkowej i Wschodniej, w tym, oczywiście, Polski.
Każdy system ekonomiczny przy braku w pełni demokratycznej kontroli jest w stanie zniszczyć środowisko. Rozwój zrównoważony jest nierozerwalnie związany z wolnością polityczną. Demokracja sama w sobie nie jest oczywiście gwarantem że ludzie nie będą popełniali szaleństw. Jest ona jedynie warunkiem koniecznym rozwoju zrównoważonego, co nie znaczy, że jest warunkiem wystarczającym.
Rozwój zrównoważony może stać się osiągalny przy współdziałaniu dwu uzupełniających się elementów. Pierwszym z nich jest istnienie wolnego rynku (ze sprawnie funkcjonującym mechanizmem cenowym). Drugim są procesy modyfikujące ten rynek zgodnie z przyzwoleniem demokratycznej większości. Rodząca się u nas gospodarka rynkowa musi rozwinąć oba mechanizmy i nieustannie dbać o stan równowagi między nimi - i to jest warunek rozwoju zrównoważonego •
Obecnie nie istnieje w pełni rozwinięta strategia rozwoju zrównoważonego. Teoria taka musi brać pod uwagę dwie strony problemu: zacofanie gospodarcze krajów rozwijających się z jednej strony oraz nadmierny (chorobliwy) rozwój gospodarczy państw zachodnich z drugiej. W podejmowanych dotychczas próbach określenia strategii zarówno uczeni, jak i politycy zajmowali się głównie podziałem pracy między wymienionymi grupami państw. Sposób traktowania reszty spraw w debacie na temat ekorozwoju, pomimo że sytuacja jest bardziej skomplikowana, przypomina podejście stosowane w dyskusjach prowadzonych na szczeblu państwowym w krajach wysoko rozwiniętych.
Wszyscy są zgodni - tak dalej być nie może i nie powinno, wszyscy są jednomyślni co do zasady zapobiegania nieprawidłowościom, większość
jednak sceptycznie podchodzi do konieczności dokonania istotnych zmian strukturalnych.
W tej sytuacji pozostanie jedynie mieć na dzieję że sprawdzą się słowa W. Jamesa: "Klasyczny rozwój każdej teorii obejmuje trzy fazy - na początku jest wyśmiewana jako nonsensowna, następnie, wobec uznania jej poprawności ocenia się ją jako trywialną, w końcowej fazie, gdy zyskuje markę bardzo ważnej i nośnej, pierwotni oponenci przyznają się do jej autorstwa".
Bogactwo publikowanych w ostatnich latach i materiałów na temat rozwoju zrównoważonego, jego teorii i praktyki, wydaje się sugerować ,że podstawowy wzorzec koegzystencji krajów zacofanych i nadmiernie rozwiniętych znajduje się na etapie przejściowym między fazą drugą i trzecią.

Komentarze

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Twoja nazwa - Nick:
Treść komentarza:
Token - przepisz kod z obrazka:

Publikacja została dodana: 28-01-2010, liczba wyświetleń: 2195

Głosuj
Miesiąc:
Rok:
Ogólnie:
Copyright © 2009 PTH Technika